Podróże
Pana Cogito
Wystawa
w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie
10
lipca 2007 roku została podjęta Uchwała Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, w której
czytamy:
W
dziesiątą rocznicę śmierci poety Zbigniewa Herberta, jednego z
najwybitniejszych pisarzy naszych czasów, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
postanawia oddać hołd artyście, który twórczo nawiązując do wielkiej
tradycji europejskiej kultury, wzbogacił ją i wzmocnił.
W dobie kryzysu wartości i bolesnego zwątpienia stał twardo po stronie
zasad: w sztuce – kanonu piękna, hierarchii i
rzemiosła, w życiu – kodeksów etycznych, jasno odróżniających pojęcia
dobra i zła. Dla wielu był pisarzem tragicznym i niezłomnym, uosobieniem
wierności – samemu sobie i słowu (…).
Jako
autorka wystawy, którą otwarto w warszawskim Muzeum Literatury w roku 2000,
zamknięto zaś dopiero w 2001, stanęłam przed trudnym zadaniem zorganizowania
w tym samym miejscu kolejnej ekspozycji poświęconej wielkiemu Poecie.
Jak
mówić o Zbigniewie Herbercie unikając powtórzeń, a jednocześnie nie narazić
się na zarzut pominięcia wielu ważnych tematów, które ten wyjątkowy
artysta podejmował w swoim życiu i twórczości?
Postanowiłam przyjąć założenie, że większość gości Muzeum Literatury pamięta poprzednią ekspozycję, i że zostanie ona pokrótce przypomniana we wprowadzeniu do katalogu wystawy Podróże Pana Cogito, którą pokażemy w Roku Herberta.
|
Koncepcja ekspozycji, wyzyskując układ architektoniczny wnętrz,
zbudowana jest tak jak poprzednia na planie koła – pierwsza sala jest
jednocześnie ostatnią i nosi tytuł Epilog – tu zapadają
filozoficzne rozstrzygnięcia. |
Drugim miejscem, w którym zostały zawieszone prawa czasu linearnego jest Lwów,
Miasto – symbol, znak tajemnicy mieszczącej w sobie największe natężenie
piękna i bólu, rozpaczy i tęsknoty.
co noc staję boso
przed zatrzaśniętą bramą mojego miasta
– pisze Poeta, który tylko w snach odbywał podróże do opuszczonego w młodości
zrabowanego miasta ojców.
| Oniryczna wizja tej sali tworzy tunel prowadzący w
głąb czasu. Pod takim hasłem organizowana jest kolejna przestrzeń, w której słyszymy lektora czytającego komentarz do obrazów świata pojawiających się na ekranie. Tym komentarzem jest wiersz pt. „Głos”. Naprzeciw – kamień – przedmiot szczególny, nasycony wielością znaczeń. Jest on wzięty z materii, a jednocześnie samotny, wyobcowany jak człowiek stający wobec nierozwiązalnych zagadnień bytu. Jak pisze Herbert w eseju „U Dorów”: (…) Kamień był nie tylko materiałem, ale posiadał znaczenie symboliczne, był obiektem weneracji, a także przedmiotem wróżebnym. Między nim a |
człowiekiem istniał
ścisły związek. Zgodnie z prometejską legendą, kamienie łączył z ludźmi
węzeł pokrewieństwa (...)
Bohaterowi wystawy ten wyjęty z materii symbol duszy, znak wierności i
trwania był szczególnie bliski, czemu dawał świadectwo w wierszach, esejach,
listach. U schyłku życia mawiał o sobie: Jestem
stary jak kamień.
Pośrodku sali stanie skała ( eksponat z warszawskiego Muzeum Ziemi).
W gablotach, obok rękopisów, różne formy życia zaklęte w skamienielinach
(okazy z prywatnej kolekcji Ilony i Pawła Żochowskich).
Nad nimi rysunki ze szkicowników podróżnych delikatną kreską opowiadające
pejzaże ziemi.
Podróż w głąb czasu rodzi pytania ontologiczne i epistemologiczne. Poezja
Herberta nie zatrzymuje się na pytaniu – poeta podejmuje heroiczną próbę
poszukiwania odpowiedzi, wbrew wszelkim dyktatom literackich mód i krytyk.
Podąża przy tym w wielu kierunkach – jednym z nich jest penetrowanie dziejów
ludzkości.
|
Stąd
tytuł następnej sali: W głąb historii.
Znajdziemy tu przekrój drzewa z datami kilku tragicznych wydarzeń z dziejów
ludzkości. Jest też oczywiście przywołany wiersz Sekwoja (analizowany w dalszej części katalogu). W lesie
zbudowanym z płomieni palących się miast odnajdziemy karty rękopisu wiersza O
Troi. Pośrodku lapidarium – fragmenty architektury zrujnowanych miast
(eksponaty ze zbiorów Muzeum Narodowego).
Anioł
z Herbertowego szkicownika poprowadzi nas ścieżką nieomylną do
źródeł kultury.
Taki też tytuł nadajemy kolejnej wystawowej sali. Kres życia przynosi niełatwe, a jednak ze względu na Osobę Adresata, ważkie odpowiedzi, świadczące o przezwyciężeniu |
|
|
rozpaczy. Są to, umieszczone w czterech stronach sali Brewiarze, wiersze z ostatniego tomu poezji zatytułowanego Epilog burzy. Symbolika tego miejsca to skrót ( łac. breviarium) podróży życia bohatera wystawy, a zapewne także większości nas, pielgrzymujących. Tu obowiązuje kategoria czasu wiecznego – dramat opowiedziany został post mortem. |
|
W katalogu
towarzyszącym wystawie prezentujemy akademicką wykładnię podjętych tematów.
Oddajemy także do Państwa rąk książeczkę dla dzieci i płytę zatytułowaną
Rozmowa – w której wiersze mówione
przez Zbigniewa Herberta spotykają się z utworami śpiewanymi przez Agnieszkę
Fatygę i Mirosława Czyżykiewicza, wchodząc z nimi w dialog, znajdując
czasami odpowiedzi, czasami nowe pytania, a zawsze to, co Pan Cogito cenił
najbardziej: spojrzenie w oczy, serdeczny uścisk dłoni.
Prezentowane na wystawie rękopisy i rysunki pochodzą z Archiwum Zbigniewa
Herberta w zbiorach Biblioteki Narodowej, ze zbiorów Muzeum Literatury oraz
kolekcji prywatnych.
Maria Dorota Pieńkowska
|
Autorka wystawy |
Maria Dorota Pieńkowska |
|
Projekt plastyczny i aranżacja wystawy |
Witold Błażejowski |
|
Komisarz |
Piotr Dymmel |
|
Asystent wystawy |
Joanna Pogorzelska |
|
Projekt druków towarzyszących wystawie |
Grażka Lange |
|
Czas
trwania ekspozycji: |